| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
Księga gości Kolejny już raz przedstawienie Pełna sala, znów sukces i szpan Wsłuchuję się w to serca drżenie Które mowi, że czegoś mi brak
Niestrudzona wołam Cię Rozmarzona płynę gdzieś
Czy odnajdziesz mnie Ja czekam i wiem Jeszcze jeden dzien I spełni się sen
Czy usłyszysz, jak ciszę przerywa mój głos Kocham Cię..
Ostatni już raz gasną światła Pusta sala, znów hotel i sen Dopada mnie zgiełk tego miasta Jestem sama, choć noc tuli mnie
Niestrudzona wołam Cię Rozmarzona płynę gdzieś
Czy odnajdziesz mnie Ja czekam i wiem Jeszcze jeden dzien I spełni się sen
Nie poddawaj się i nie mów mi, że Że nie ma takiej siły Ja to dobrze wiem i nie mylę się A miłość to potęga A ona do nieba sięga
Niestrudzona wołam Cię Rozmarzona płynę gdzieś
Tak lekki jak słowika śpiew, Tak ciepły jak, jak pustynny deszcz Umiały być tylko słowa twe. Tuliły mnie w ramionach snu, Chroniły przed każdy brakiem tchu, Myślałam, że tak już pozostanie.
Odnalazłam siebie w tobie, Nie potrafię cię zapomnieć, Bo jesteś obecny w każdej chwili, która mnie otacza.
Wciąż pamiętam tamte chwile, w których tak mówiłeś tyle, Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze.
Już ponad rok, jak nie ma cię, Niewdzięczny los zmienia życia bieg, Tak trudno jest zacząć nowy dzien. Zatrzymam cię w pamięci mej, Chcę poczuć jak, jak przytulam cię, Chcę wierzyć, że nic nie stało się.
Odnalazłam siebie w tobie, Nie potrafię cię zapomnieć, Bo jesteś obecny w każdej chwili, która mnie otacza. Wciąż pamiętam tamte chwile, w których tak mówiłeś tyle, Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze |
|
|
....FaJoWa StRoNkA....
sobota, 04 listopad 2006, 16:44
|
| <a href='http://butelka.org'> gry online, �mieszne filmiki, dowcipy </a> ZaPrAsZaM Na Tą StRoNkE:):):):)) |
|
WaSzE MyŚli...:
1
|
|
Słowa ranią
środa, 04 październik 2006, 18:53
|
Słowa ranią... Wtdey kiedy na nie czekamy... Kiedy pokrywamy w nich swoje największe nadzieję Kiedy pragniemy aby dodały nam trochę szczęścia Żeby na chwiel zapomnieć o bólu, cierpieniu Żeby nie wspominać tych złych chwil które i tak powrócą... Słowa ranią... Kiedy pragniemy je usłyszeć od kogoś na kogo czekamy Kiedy jesteśmy pewni, że dostaniemy trochę radości Kiedy wiemy, że zaraz usłyszymy to o cym marzymy Jednak przekonujemy się, że to nie możlowe...
 |
|
WaSzE MyŚli...:
5
|
|
wtorek, 03 październik 2006, 16:32
|
Słów jest tysiące, miliony, tuziny Lecz nie wiele z nich określa to co czuję WIem, że możesz mieć inne dziewczyny Lecz ja też żyję i Cie potrzebuję!
Umieram bez Ciebie Potrzebuję tej miłości Moją ci ofiaruję Lecz nie mam wzajemności
Nie chcę nocami w poduszkę szlochać Bo na twoje miejsce mogłoby być pięciu lecz "Lepiej smucić się i kochać niż żyć bez miłości w szczęściu"
 |
|
WaSzE MyŚli...:
0
|
|
wtorek, 03 październik 2006, 16:22
|
Zszargane połyskiem odświętnych pereł Chwile poczucia szczęśliwości W pogardzie i niedosycie Niedocenione życie
Wzniesione do rangi zauroczenia Minuty przeciążone uniesieniem W zabrudzonych szufladach Śmierć oddech wykrada
Bezbarwne ruchy cykliczne Godziny swobodnego przepływu Myśli niezauważone Bezdomne porzucone
Rozkochana w obłędzie szadź jutra Sennym puchem przed świtem Nieświadomie głaskana W pocie zdeptana
Piaskowy nasyp bezpańskich złudzeń Ciężkim grafitem asfaltu Każdej chwili naiwności W drodze rozczarowania
W szafirowych kroplach spełnienia Złudnie podobne łzy Kochać bez pamięci okruchy Uśmiechu minuty
Życie chwilą Chwila życiem
 |
|
WaSzE MyŚli...:
0
|
|
poniedziałek, 02 październik 2006, 07:41
|
Wyplątana z pąka Cała czerwona Zasiadłam na zielonym tronie - Jesteś tylko słońcem- rzekłam na początku swego panowania Idiotyczny monarcha Władca snów niespełnionych Pierwszy raz przebudzona Zapomniałam gestów i słów Oczekiwanie Milczący Zziębnięty Twarz zwracam w pogoni Za Tobą W ślad W myślach Ciebie proszę O bodaj jeden promień O wschód Proszę Cię Niech trwa Refleksja Hazard to Twoje oczy Grasz?! Gram Dasz?! (...)? Żałosny samozwaniec Co nie potrafi powiedzieć Najprościej Rozwiązanie Z niepewności strzelam sobie w łeb Do stóp Twoich tocze się Dziurawa korona Wspomnienie snów Stając na Twej drodze Mamrocę nie mogąc dobrać słów - Jesteś tylko słońcem-
 |
|
WaSzE MyŚli...:
0
|
|
niedziela, 01 październik 2006, 16:17
|
Pogrążająca samotność, nieustające łzy i chora nienawiść do otaczającego ją świata – tylko to potrafiła czuć w owych momentach. Nawet rozczarowanie nie znalazło dla siebie tam miejsca, za dużo w jej życiu było tych chwil. Chwil samotności. Tylko ona ją rozumiała, tylko ona... Zbliżała się północ, jej oczy coraz bardziej spuchnięte od gorzkich łez, nadziei i wiary na zbliżające się minuty coraz mniej. Usłyszała cichy szelest, zbliżające się do niej kroki – łatwo było się domyślić, przecież schody na strychu mają już ze sto lat. Wiedziała, że idzie ona, ta wspaniała pani, która jej nigdy nie opuszcza, ta która zajmuje największą część w jej życiu. Wiedziała, że jej nie chce. Tak bardzo ją nienawidziła, tak bardzo chciała by odeszła od niej na zawsze, tak bardzo... - puk, puk – rozległ się głos zza drzwi. - Kto tak!? – szeptem zapytała się Tekla. - To ja... samotność, otwórz mi! – krzyknęła z satysfakcją Samotność. - Odejdź... błagam odejdź!!! – Tekla zalana łzami krzyczała ile miała tylko sił. - Nawet jeśli nie otworzysz i tak wejdę. Przecisnę się przez dziurkę od klucza, prześliznę szparą pod drzwiami albo najzwyczajniej w świecie przeniknę przez te drewniane drzwi... – z drwiącym śmiechem powiedziała Samotność. - To po co pukasz!?... – przez zaciśnięte wargi, resztkami sił Tekla wypowiedziała ostatnie słowa. - Czy ktoś oprócz mnie pukał!? Czy ktoś oprócz mnie odwiedził Cię!? Czy nad zwyczajniej w świecie chciał z Tobą z własnej nieprzymuszonej woli spędzić wieczór!? – poważnym tonem powiedziała Samotność - ... – rozległa się cisza.
Tekla wiedziała, że Samotność nie da za wygraną, ona zawsze wygrywała – z każdym. Ona ją kocha, tylko ona – nikt więcej. Jest jej wierna, zawsze gdy nie ma nikogo obok jest ona. Samotność układa słowa w ten sam szyk, w taki sam sposób ucieka od ludzkich oczu. Jest nią i w niej trwa. Dziś Tekla postanowiła od niej odejść. Zamknęła oczy. Wspomnienia, które były dla niej ważne niczym slajdy przemknęły przez jej głowę – szybko – nie posiadała ich wiele. Niepewnym krokiem podeszła do nocnej szafki, wyciągnęła z niej kuchenny nóż i udała się tam gdzie zwykle. Skulona usiadła w kącie pokoju. Wiedziała, że dziś coś zmieni się w jej życiu. Uczucie podniecenia przeplatające się z panicznym lękiem. Drżenie rąk, coraz mocniej zagryzała wargi, nie czuła nawet spływających łez po policzku. Zacisnęła dłonie odsłaniając sobie widok na wewnętrzną część rąk. Po raz ostatni spojrzała na swoją słabość, na swoją nieudolność. Dobrze wiedziała, że już nigdy nie będzie musiała ronić łez nad swoją bezsilnością. Wiedziała, że blizny odejdą razem z nią... Nie chciała dłużej o tym myśleć. Szybkim, pewnym i energicznym ruchem chwyciła nóż, wbiła go w opuchnięty, pełen ‘kodu kreskowego’ nadgarstek mocniej niż zwykle... Zamknęła oczy. Łzy przestały spływać po twarzy. Jej ciało bezwładnie osunęło się po ścianie. Czuła ulgę. Dzięki jednej kresce na nadgarstku poczuła się lepiej. Oddech ustał, serce przestało bić. Strumień krwi jeszcze przez chwilę spływał po jej czarnym rękawie i bladej dłoni... Samotność oparła głowę o drzwi i zsunęła się w dół. Upadła na kolana. Nie mogła uwierzyć w swoją porażkę, przecież zawsze wygrywała, zawsze osiągała swój upragniony cel, zawsze byłą górą. Nie odważyła się nawet wejść do pokoju Tekli, przecież tak bardzo ją kochała!?... Jej zielone oczy stały się szkliste, przykryła je swymi twardymi dłońmi chowając w nich całą twarz. - Przepraszam – powiedziała.
 |
|
WaSzE MyŚli...:
0
|
|
Uśmiech
niedziela, 01 październik 2006, 16:13
|
Jeden uśmiech więcej daje niż udany dialog Jeden uśmiech więcej daje niż lampa uśmiech życzliwy pokorą duma w swej doskonałości, więcej znaczy niż słowo puste, rzucone na wiatr w pośpiechu szczęściem ogarnia, daje pokusę, wprost szarość dając pod kosę Więc? w trosce o szczęscie - o uśmiech proszę...
 |
|
WaSzE MyŚli...:
0
|
|
Wróć.....
poniedziałek, 10 lipiec 2006, 13:41
|
Moim przeznaczeniem byłeś Ty, Ty promienny, szczery, rozumny. Ty, który byłeś mą podporą Odszedłeś z tego świata Pozostawiając mnie samą Wśród zła, gniewu, smutku; Zabiłeś moją duszę! Ona bez Ciebie już nigdy nie odżyje! Moje marzenia mogę porównać Do wrzącej wody, która wyparowywuje I nigdy już nie powraca. Zostałam teraz sama, bez Ciebie... Ale jednak o mnie nie zapominasz! Pojawiasz się w moich snach Lecz odchodzisz, gdy świt pojawia się za oknem. Rozstajemy się i smutek wypełnia znów świat. Kiedyś wypełniałeś szczęściem moje życie, Ja szczęśliwa wpatrywałam się w Twe powieki! Gdy ja się poddałam, Ty się nie poddałeś! Lecz los tak chciał i teraz żyjemy w rozłące... Ty powiewasz na wietrze,a ja oczekuję Twego ponownego dotyku. Moim oczom bez Twojego obrazu trudno cokolwiek zobaczyć. Dlaczego nie wziąłeś mnie ze sobą?! Dlaczego pozwoliłeś Nas rozłączyć?! Jesteś moim Aniołem Stróżem, W którego wierzę i czekam na jego ponowne słowo. Dlaczego tam poszedłeś?! Dlaczego mnie zostawiłeś?! Ciągle wspominam z Tobą spędzone chwile, Które w mej pamięci pozostaną na zawsze! Teraz żyję w ciągłym smutku... Czekam na Ciebie każdej nocy. Może kiedyś przyjdziesz do mnie I powiesz: „Jestem, teraz na zawsze razem”...
 |
|
WaSzE MyŚli...:
2
|
|
poniedziałek, 10 lipiec 2006, 13:36
|
Otwierasz Przestrzeń ...mego świata Wypełniasz ją Czułym spojrzeniem  Subtelnym dotykiem Stawiam pierwsze kroki w głębię ...poznania życia A ja bezpieczna Oczy zamykam Staję się motylem istnienia Mogę wznieść się Ponad wieczność ...gdy tylko JESTEŚ !!! |
|
WaSzE MyŚli...:
0
|
|
OnA I On
poniedziałek, 10 lipiec 2006, 13:29
|
NiE Ma NiKoGo Za ŚcIaNą.
A Ja ChCę WiErZyĆ Że To Ty PrZyByWaSz PoD PoStAcIą ZiMnEgO PoWiEtRzA ŻeBy MnIe ZbAwIć I ChOcIaŻ WiDzĘ Że JeSt PuStO WcIąŻ SzUkAm TwOiCh DłOnI
Bo TaK ByĆ MuSi
Że
Z KaŻdYm OdDeChEm ŚlEpNę BaRdZiEj
AlE CóŻ Że TaKa JeSt MiŁoŚć. |
|
WaSzE MyŚli...:
0
|
|
czwartek, 06 lipiec 2006, 15:15
|
MiŁoŚć JeSt JaK KwIaT RóŻy, JeŚlI O NiEgO NiE ZaDbAsZ ZwIęDnIe. MiŁoŚć JeSt NiE TyLkO UcZuCiEm, SłOwEm TyLkO MuSi ByĆ WyRaŻaNy CzYnEm. MiŁoŚć To NiE TyLkO PaTrZeNiE SiĘ Na DrUgIeGo CzŁoWiEkA, MiŁoŚć NiE JeSt GrZeChEm JeŚlI KoChAsZ KoGoŚ KtÓrEgO MaSz I Go NiE ZdRaDzAsZ. MiŁoŚć MoŻe TrWaĆ DłUgO I BeZ ŻaDnEgO ZnAcZeNiA LuB KrÓtKa I PeŁnA SzCzĘśCiA. MiŁoŚć MoŻe DoPrOwAdZiĆ Do ŚmIeRcI, PrZeZ TęSkNoTę LuB GnIeW. MiŁoŚć MoŻe ByĆ JaK TlEn, PoTrZeBnA Do ŻyCiA. MiŁoŚć MoŻe ByĆ JaK PrOmYk NaDzIeI, NaDzIeJa NiE JeSt BłĘdEm CzŁoWiEkA TyLkO ZaLeTą. MiŁoŚć JeSt CiErPlIwA, CzEkA Na OdPoWiEdNi MoMeNt,Na OdPoWiEdNiEgO CzŁoWiEkA. MiŁoŚć MoŻe TrWaĆ WiEcZnIe, JeŚlI MaSz KoGoŚ KtO CiĘ KoChA.
 |
|
WaSzE MyŚli...:
0
|
|