motylus14
motylus14.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
Kolejny już raz przedstawienie
Pełna sala, znów sukces i szpan
Wsłuchuję się w to serca drżenie
Które mowi, że czegoś mi brak


Niestrudzona wołam Cię
Rozmarzona płynę gdzieś


Czy odnajdziesz mnie
Ja czekam i wiem
Jeszcze jeden dzien
I spełni się sen


Czy usłyszysz, jak ciszę przerywa mój głos
Kocham Cię..


Ostatni już raz gasną światła
Pusta sala, znów hotel i sen
Dopada mnie zgiełk tego miasta
Jestem sama, choć noc tuli mnie


Niestrudzona wołam Cię
Rozmarzona płynę gdzieś


Czy odnajdziesz mnie
Ja czekam i wiem
Jeszcze jeden dzien
I spełni się sen


Nie poddawaj się i nie mów mi, że
Że nie ma takiej siły
Ja to dobrze wiem i nie mylę się
A miłość to potęga
A ona do nieba sięga


Niestrudzona wołam Cię
Rozmarzona płynę gdzieś





Tak lekki jak słowika śpiew,
Tak ciepły jak, jak pustynny deszcz
Umiały być tylko słowa twe.
Tuliły mnie w ramionach snu,
Chroniły przed każdy brakiem tchu,
Myślałam, że tak już pozostanie.


Odnalazłam siebie w tobie,
Nie potrafię cię zapomnieć,
Bo jesteś obecny w każdej chwili, która mnie otacza.


Wciąż pamiętam tamte chwile,
w których tak mówiłeś tyle,
Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze.


Już ponad rok, jak nie ma cię,
Niewdzięczny los zmienia życia bieg,
Tak trudno jest zacząć nowy dzien.
Zatrzymam cię w pamięci mej,
Chcę poczuć jak, jak przytulam cię,
Chcę wierzyć, że nic nie stało się.


Odnalazłam siebie w tobie,
Nie potrafię cię zapomnieć,
Bo jesteś obecny w każdej chwili, która mnie otacza.
Wciąż pamiętam tamte chwile,
w których tak mówiłeś tyle,
Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze

PiErDoŁy:D
....FaJoWa StRoNkA.... sobota, 04 listopad 2006, 16:44
<a href='http://butelka.org'> gry online, �mieszne filmiki, dowcipy </a>    ZaPrAsZaM Na Tą StRoNkE:):):):))
Słowa ranią środa, 04 październik 2006, 18:53
Słowa ranią...
Wtdey kiedy na nie czekamy...
Kiedy pokrywamy w nich swoje największe nadzieję
Kiedy pragniemy aby dodały nam trochę szczęścia
Żeby na chwiel zapomnieć o bólu, cierpieniu
Żeby nie wspominać tych złych chwil
które i tak powrócą...
Słowa ranią...
Kiedy pragniemy je usłyszeć od kogoś na kogo czekamy
Kiedy jesteśmy pewni, że dostaniemy trochę radości
Kiedy wiemy, że zaraz usłyszymy to o cym marzymy
Jednak przekonujemy się, że to nie możlowe...
wtorek, 03 październik 2006, 16:32
Słów jest tysiące, miliony, tuziny
Lecz nie wiele z nich określa to co czuję
WIem, że możesz mieć inne dziewczyny
Lecz ja też żyję i Cie potrzebuję!

Umieram bez Ciebie
Potrzebuję tej miłości
Moją ci ofiaruję
Lecz nie mam wzajemności

Nie chcę nocami w poduszkę szlochać
Bo na twoje miejsce mogłoby być pięciu lecz
"Lepiej smucić się i kochać
niż żyć bez miłości w szczęściu"

wtorek, 03 październik 2006, 16:22
Zszargane połyskiem odświętnych pereł
Chwile poczucia szczęśliwości
W pogardzie i niedosycie
Niedocenione życie


Wzniesione do rangi zauroczenia
Minuty przeciążone uniesieniem
W zabrudzonych szufladach
Śmierć oddech wykrada


Bezbarwne ruchy cykliczne
Godziny swobodnego przepływu
Myśli niezauważone
Bezdomne porzucone


Rozkochana w obłędzie szadź jutra
Sennym puchem przed świtem
Nieświadomie głaskana
W pocie zdeptana


Piaskowy nasyp bezpańskich złudzeń
Ciężkim grafitem asfaltu
Każdej chwili naiwności
W drodze rozczarowania


W szafirowych kroplach spełnienia
Złudnie podobne łzy
Kochać bez pamięci okruchy
Uśmiechu minuty


Życie chwilą
Chwila życiem

poniedziałek, 02 październik 2006, 07:41
Wyplątana z pąka
Cała czerwona
Zasiadłam na zielonym tronie
- Jesteś tylko słońcem-
rzekłam na początku swego panowania
Idiotyczny monarcha
Władca snów niespełnionych
Pierwszy raz przebudzona
Zapomniałam gestów i słów
Oczekiwanie
Milczący
Zziębnięty
Twarz zwracam w pogoni
Za Tobą
W ślad
W myślach Ciebie proszę
O bodaj jeden promień
O wschód
Proszę Cię
Niech trwa
Refleksja
Hazard to Twoje oczy
Grasz?!
Gram
Dasz?!
(...)?
Żałosny samozwaniec
Co nie potrafi powiedzieć
Najprościej
Rozwiązanie
Z niepewności strzelam sobie w łeb
Do stóp Twoich tocze się
Dziurawa korona
Wspomnienie snów
Stając na Twej drodze
Mamrocę nie mogąc dobrać słów
- Jesteś tylko słońcem-
niedziela, 01 październik 2006, 16:17
Pogrążająca samotność, nieustające łzy i chora nienawiść do otaczającego ją świata – tylko to potrafiła czuć w owych momentach. Nawet rozczarowanie nie znalazło dla siebie tam miejsca, za dużo w jej życiu było tych chwil. Chwil samotności. Tylko ona ją rozumiała, tylko ona... Zbliżała się północ, jej oczy coraz bardziej spuchnięte od gorzkich łez, nadziei i wiary na zbliżające się minuty coraz mniej. Usłyszała cichy szelest, zbliżające się do niej kroki – łatwo było się domyślić, przecież schody na strychu mają już ze sto lat. Wiedziała, że idzie ona, ta wspaniała pani, która jej nigdy nie opuszcza, ta która zajmuje największą część w jej życiu. Wiedziała, że jej nie chce. Tak bardzo ją nienawidziła, tak bardzo chciała by odeszła od niej na zawsze, tak bardzo...
- puk, puk – rozległ się głos zza drzwi.
- Kto tak!? – szeptem zapytała się Tekla.
- To ja... samotność, otwórz mi! – krzyknęła z satysfakcją Samotność.
- Odejdź... błagam odejdź!!! – Tekla zalana łzami krzyczała ile miała tylko sił.
- Nawet jeśli nie otworzysz i tak wejdę. Przecisnę się przez dziurkę od klucza, prześliznę szparą pod drzwiami albo najzwyczajniej w świecie przeniknę przez te drewniane drzwi... – z drwiącym śmiechem powiedziała Samotność.
- To po co pukasz!?... – przez zaciśnięte wargi, resztkami sił Tekla wypowiedziała ostatnie słowa.
- Czy ktoś oprócz mnie pukał!? Czy ktoś oprócz mnie odwiedził Cię!? Czy nad zwyczajniej w świecie chciał z Tobą z własnej nieprzymuszonej woli spędzić wieczór!? – poważnym tonem powiedziała Samotność
- ... – rozległa się cisza.

Tekla wiedziała, że Samotność nie da za wygraną, ona zawsze wygrywała – z każdym. Ona ją kocha, tylko ona – nikt więcej. Jest jej wierna, zawsze gdy nie ma nikogo obok jest ona. Samotność układa słowa w ten sam szyk, w taki sam sposób ucieka od ludzkich oczu. Jest nią i w niej trwa. Dziś Tekla postanowiła od niej odejść. Zamknęła oczy. Wspomnienia, które były dla niej ważne niczym slajdy przemknęły przez jej głowę – szybko – nie posiadała ich wiele. Niepewnym krokiem podeszła do nocnej szafki, wyciągnęła z niej kuchenny nóż i udała się tam gdzie zwykle. Skulona usiadła w kącie pokoju. Wiedziała, że dziś coś zmieni się w jej życiu. Uczucie podniecenia przeplatające się z panicznym lękiem. Drżenie rąk, coraz mocniej zagryzała wargi, nie czuła nawet spływających łez po policzku. Zacisnęła dłonie odsłaniając sobie widok na wewnętrzną część rąk. Po raz ostatni spojrzała na swoją słabość, na swoją nieudolność. Dobrze wiedziała, że już nigdy nie będzie musiała ronić łez nad swoją bezsilnością. Wiedziała, że blizny odejdą razem z nią... Nie chciała dłużej o tym myśleć. Szybkim, pewnym i energicznym ruchem chwyciła nóż, wbiła go w opuchnięty, pełen ‘kodu kreskowego’ nadgarstek mocniej niż zwykle... Zamknęła oczy. Łzy przestały spływać po twarzy. Jej ciało bezwładnie osunęło się po ścianie. Czuła ulgę. Dzięki jednej kresce na nadgarstku poczuła się lepiej. Oddech ustał, serce przestało bić. Strumień krwi jeszcze przez chwilę spływał po jej czarnym rękawie i bladej dłoni...
Samotność oparła głowę o drzwi i zsunęła się w dół. Upadła na kolana. Nie mogła uwierzyć w swoją porażkę, przecież zawsze wygrywała, zawsze osiągała swój upragniony cel, zawsze byłą górą. Nie odważyła się nawet wejść do pokoju Tekli, przecież tak bardzo ją kochała!?... Jej zielone oczy stały się szkliste, przykryła je swymi twardymi dłońmi chowając w nich całą twarz.
- Przepraszam – powiedziała.

Uśmiech niedziela, 01 październik 2006, 16:13
Jeden uśmiech więcej daje niż udany dialog
Jeden uśmiech więcej daje niż lampa
uśmiech życzliwy pokorą duma
w swej doskonałości,
więcej znaczy niż słowo puste,
rzucone na wiatr w pośpiechu
szczęściem ogarnia, daje pokusę,
wprost szarość dając pod kosę
Więc? w trosce o szczęscie - o uśmiech proszę...
Wróć..... poniedziałek, 10 lipiec 2006, 13:41
Moim przeznaczeniem byłeś Ty,
Ty promienny, szczery, rozumny.
Ty, który byłeś mą podporą
Odszedłeś z tego świata
Pozostawiając mnie samą
Wśród zła, gniewu, smutku;
Zabiłeś moją duszę!
Ona bez Ciebie już nigdy nie odżyje!
Moje marzenia mogę porównać
Do wrzącej wody, która wyparowywuje
I nigdy już nie powraca.
Zostałam teraz sama, bez Ciebie...
Ale jednak o mnie nie zapominasz!
Pojawiasz się w moich snach
Lecz odchodzisz, gdy świt pojawia się za oknem.
Rozstajemy się i smutek wypełnia znów świat.
Kiedyś wypełniałeś szczęściem moje życie,
Ja szczęśliwa wpatrywałam się w Twe powieki!
Gdy ja się poddałam, Ty się nie poddałeś!
Lecz los tak chciał i teraz żyjemy w rozłące...
Ty powiewasz na wietrze,a ja oczekuję Twego ponownego dotyku.
Moim oczom bez Twojego obrazu trudno cokolwiek zobaczyć.
Dlaczego nie wziąłeś mnie ze sobą?!
Dlaczego pozwoliłeś Nas rozłączyć?!
Jesteś moim Aniołem Stróżem,
W którego wierzę i czekam na jego ponowne słowo.
Dlaczego tam poszedłeś?!
Dlaczego mnie zostawiłeś?!
Ciągle wspominam z Tobą spędzone chwile,
Które w mej pamięci pozostaną na zawsze!
Teraz żyję w ciągłym smutku...
Czekam na Ciebie każdej nocy.
Może kiedyś przyjdziesz do mnie
I powiesz: „Jestem, teraz na zawsze razem”...
poniedziałek, 10 lipiec 2006, 13:36
Otwierasz Przestrzeń
...mego świata
Wypełniasz ją
Czułym spojrzeniem      
                          
Subtelnym dotykiem
Stawiam pierwsze kroki
w głębię
...poznania życia
A ja bezpieczna                                      
Oczy zamykam
Staję się motylem istnienia
Mogę wznieść się
Ponad wieczność
...gdy tylko JESTEŚ !!!
OnA I On poniedziałek, 10 lipiec 2006, 13:29
NiE Ma NiKoGo
Za ŚcIaNą.

A Ja ChCę WiErZyĆ
Że To Ty
PrZyByWaSz
PoD PoStAcIą
ZiMnEgO PoWiEtRzA
ŻeBy MnIe ZbAwIć
I
ChOcIaŻ WiDzĘ
Że JeSt PuStO
WcIąŻ SzUkAm
TwOiCh DłOnI

Bo TaK
ByĆ MuSi

Że

 Z KaŻdYm
OdDeChEm
ŚlEpNę
BaRdZiEj

AlE CóŻ
Że TaKa
JeSt MiŁoŚć.
czwartek, 06 lipiec 2006, 15:15
MiŁoŚć JeSt JaK KwIaT RóŻy, JeŚlI O NiEgO NiE ZaDbAsZ ZwIęDnIe.
MiŁoŚć JeSt NiE TyLkO UcZuCiEm, SłOwEm TyLkO MuSi ByĆ WyRaŻaNy CzYnEm.
MiŁoŚć To NiE TyLkO PaTrZeNiE SiĘ Na DrUgIeGo CzŁoWiEkA,
MiŁoŚć NiE JeSt GrZeChEm JeŚlI KoChAsZ KoGoŚ KtÓrEgO MaSz I Go NiE ZdRaDzAsZ.
MiŁoŚć MoŻe TrWaĆ DłUgO I BeZ ŻaDnEgO ZnAcZeNiA LuB KrÓtKa I PeŁnA SzCzĘśCiA.
MiŁoŚć MoŻe DoPrOwAdZiĆ Do ŚmIeRcI, PrZeZ TęSkNoTę LuB GnIeW.
MiŁoŚć MoŻe ByĆ JaK TlEn, PoTrZeBnA Do ŻyCiA.
MiŁoŚć MoŻe ByĆ JaK PrOmYk NaDzIeI, NaDzIeJa NiE JeSt BłĘdEm CzŁoWiEkA TyLkO ZaLeTą.
MiŁoŚć JeSt CiErPlIwA, CzEkA Na OdPoWiEdNi MoMeNt,Na OdPoWiEdNiEgO CzŁoWiEkA.
MiŁoŚć MoŻe TrWaĆ WiEcZnIe, JeŚlI MaSz KoGoŚ KtO CiĘ KoChA.

SłÓwKo O MnIe
motylus14
19
Słówko o mnie
JeStEm TaKa A NiE InNa....
Zobacz mój profil
Zobacz serwisy INTERIA.PL